Zbawienne wyjście w piątek ze szkoły
18 kwiecień 2008 autor menfiz
Wstając w poniedziałek mam jeden cel, nie zdobycie dobrej oceny, nie bycie przyjaźnie nastawionym do nauczycieli, nie to aby wreście zrobić coś pożytecznego w szkole tylko jak by tu najmniejszym oporem sił dotrwać do piątku. Najlepszym momentem jest jak wychodze do szkoły i jest pytanie: “Co dziś robimy?” i wiem że nie muszę odpowiedzieć że muszę się uczyć! :-)